poniedziałek, 12 maja 2014

Aniołki drewniane.

Takie tam aniołki....jako odskocznia od szycia. Powstały w ubiegłym tygodniu.
Muszę powiedzieć że aż miło było zająć się czymś innym i oderwać się od maszyny :)




Nie wiedziałam jak się do nich zabrać. I stwierdzam, że prace na tzw. ostatni gwizdek, też mogą wyjść ładnie :)). Jedyne co bym poprawiła to napis na podstawie :) 
Pozdrawiam. 


7 komentarzy:

  1. Świetne :) poza napisem nic bym nie poprawiała:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż się chce pracować przy takich Aniołeczkach. Też bym napis zmieniła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto czasem oderwać się od szycia i spróbować czegoś innego, zwłaszcza jeśli wychodzi tak ładnie tak, jak te aniołki. Kochana, to mój ostatni komentarz u Ciebie i niestety znikam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie miłych słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam