wtorek, 4 listopada 2014

wyszedł Tymon a miał być Szymon

Taka mała pomyłka...:) Całe szczęście, że imię było na serduszku. 
Widzę że w natłoku wszystkich informacji, ustalenia ustne najtrudniej zapamiętać.



Szymon jest już u właściciela i myślę że spełnia się jako przytulanka :)
Pozdrawiam. 
I życzę dużo siły na nadchodzący lub już gdzieniegdzie trwający sezon świąteczny :)
Dla rękodzielnika to ostatni dzwonek :)

7 komentarzy:

  1. Cudny króliś :) Oj tak, ja muszę wszystko sobie zapisywać, żeby potem nie mieć takich historyjek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwał -tak zwał a efekt jest i tak prześlicznie kapitalny !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miły facet, udał Ci się jakby na to nie patrzył :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szymon czy Tymon jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie miłych słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam