super pomyślałam, leginsy zielone ma, bluzkę również, na głowę coś wymyślimy.
W tym przekonaniu żyłam sobie przez cały tydzień :) Po czym w czwartek, godz ok 20 mała przypomina że jutro jest dzień wiosny w przedszkolu i że musi być sukienka bo WSZYSTKIE dziewczynki będą ładnie wyglądały. Boziu...jak ja lubię słowo wszystkie.......
Całe szczęście jakiś czas temu kupiłam zielony materiał na moje świąteczne króliki... no i został wykorzystany na cele wiosenne do przedszkola :)
Fotki na szybko robione telefonem:
A na rano był taki pisk .....jak zobaczyła swój strój. Dla takich chwil mogę siedzieć choćby całymi nocami.
Pozdrawiam.

