piątek, 13 grudnia 2013

Mikołaje i mikołajowy królik.

Czy ja już pisałam, że mikołaja, mam już na jakiś czas dość???
No to, jak widać na zdjęciu, sobie odpoczęłam od szycia :)) Tym razem mam nadzieję że to koniec mikołajków. Ale żeby nie było tak wesoło....kolega z pracy zażyczył sobie, mikołaja ale królika "Tylko takiego z czapką i workiem"  śmiał się. No to uszyłam ....do końca nie byłam przekonana czy to na pewno dobry pomysł.
Ale uszyłam....pochwalił się nim w jednym miejscu....i się zaczęło :)
Teraz dla odmiany szyję króliki w przebraniu :))

 


No to, tym rzem to na tyle :) Miłego oglądania. Pozdrawiam

9 komentarzy:

  1. Ale fajny , jeszcze królika z brodą nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bombowy mikołaj w wersji króliczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajowy ten królik ! Taki niespotykany, przyjemnie się na niego patrzy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale superowy:)! królik mikołaj.. hah:) cudny.. nie dziwie się, że zrobił wrażenie.

    OdpowiedzUsuń

  5. to kiedy zaczynamy rozdawanie prezentów
    ja podstawiam renifery i sanie, a Ty zajączkowego Gwiazdorka
    prezenty razem skołujemy :)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mikołajów?Królików?Śliczne:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie miłych słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam