piątek, 2 października 2015

szafka ...taka jaka miała być :)

 Najpierw pomalowałam łóżko tak na próbę :) i wyszło ok. Potem stwierdziłam że jak biurko będzie nie tak jak trzeba to się przemaluje. No i moja wymarzona szafa..... męczyłam, męczyłam i .....wymęczyłam.
Powiem wam że malowanie to wcale nie taka łatwa sprawa :)






No i mam pokoik dla Patusi. Mamy w nim jeszcze mebelki, które ni jak się mają do reszty :) Ale to tylko kwestia czasu.

A tu właścicielka tych włości :) 


Czy Wasze dzieci też są takimi zbieraczami??? 
Młodej przyda się każde puste pudełko, kamień i patyk.....a ja szału dostaję :)
Pozdrawiam.

3 komentarze:

  1. Śliczniutki pokoik, taki czysty kolor, a mała najwidoczniej suuuper się w nim czuje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny pokoik, ja od dwóch lat przymierzam się do malowania mebli,ale za bardzo się boję, ze nie podołam :-)
    P.S. Wnusi niestety nie uściskam, nawet jej jeszcze na żywo nie widziałam :-(((

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie miłych słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam