wtorek, 29 października 2013

słono i aniołkowo

Tym razem pochwalę się golaskami. W pracy bardzo się podobały i reakcje były bardzo różne :) Natomiast mój własny M, był oburzony jak takie aniołki można ogołocić (dlatego też jednemu przykleiło się piórko).


Potem, kleiłam na zamówienie aniołka, w barwach Lecha Poznań i wyszedł taki oto mały piłkarz (myślę że może się podobać).


I kolejne męskie wydanie również na zamówienie :)
Muszę ponarzekać....łatwiej mi się robi wersję żeńską :), natomiast w szyciu jest odwrotnie :))




Idę pobiegać po Waszych blogach. Pa pa.

11 komentarzy:

  1. Przesłodkie te Twoje aniołki :) Pozdrawiam ciepło!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne golasy , pozostałe aniołki przesympatyczne :) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  3. Super są te aniołki, a golaski-czadowe:)
    Pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  4. heheheh ja też dziś wrzuciłam golasy hehhehehe :):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wyszły, choć nie powiem..nigdy nie wpadłabym na to, żeby zrobić golaski z Aniołków:) Świetne są:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczniutkie aniołki :) A mi się golasek podoba bardzo :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie miłych słów i zapraszam ponownie :)

Pozdrawiam